W sobotę poszliśmy z Tomkiem na basen. Po basenie spotkaliśmy się
z pacjentką Tomka która jest po operacji mózgu i jej partnerem Pawłem. Dziewczyna nieźle się trzyma. Z pewnością jest jej łatwiej bo widać i czuć zaangażowanie Pawła w ten związek.
Rodzina i przyjaciele dają niezły Power. Na pewno ma doły ale człowieka poznaje się nie po tym ile razy upadnie tylko ile razy się podniesie.
Najlepiej wogóle nie upadać ale dopóki wciąż upadasz i powstajesz to jest szansa na sukces.
Umówiliśmy się wstępnie z Tomkiem i z Pawłem na sobotę na Quada. Na razie będę jeździł o ile do tego dojdzie na drodze szutrowej.
O efektach i wrażeniach poinformuję w terminie późniejszym.
Heja Wojtek! Czytam Twoje notki od dłuższego czasu. Fajnie organizujesz sobie życie z SMem i w ogóle myślę sobie, że pogodny człowiek z Ciebie :). Właśnie walczę z leniem i prawdopodobnie dziś też pójdę na basen. Woda to jest obłędna sprawa. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń