Przed południem wpadła do mnie Ola aby ze mną poćwiczyć. Po ćwiczeniach odbyliśmy krótką rozmowę dotyczącą nas i naszego związku.
Znów jestem solo! To się szykowało od dawna, nie układało nam się. Nie da się ukryć, że był to mój najkrótszy związek w życiu. Poprzednie związki trwały raczej latami niż miesiącami. W moim przypadku to niechlubny rekord. Z jednej strony czuję ogromną ulgę bo wreszcie wiem na czym stoję, a z drugiej szkoda bo to zawsze osobista porażka.
Czy to ważne czyja to wina? Mleko już się rozlało tak jak nasze uczucia. Z perspektywy czasu, gdybym wiedział, że to będzie taki express to na pewno bym się nie angażował. Popełniłem błąd i to się już więcej nie powtórzy. Nie twierdzę, że nigdy więcej w życiu itp. ale nie będzie na pewno takiego pośpiechu w przyszłości. Zresztą trudno raczej przypuszczać, że w ogóle będzie następny raz bo kolejki jakoś nie widać:)
Ola będzie (chyba) przychodziła do mnie w dalszym ciągu na ćwiczenia aby dokończyć rehabilitację do pracy magisterskiej. Zapowiedziała się, że będzie u mnie w środę. Byłą dzisiaj, a ja patrzyłem na nią i nie czułem nic, chodź ładnie wyglądała.
Miałem dzisiaj zamiar iść na dwór ale mi się już nie chce. Byłem zmęczony po rehabilitacji więc się zdrzemnołem, a po drzemce już mnie dopadł leń:)
Świetny wpis. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńKiedy już decydujemy się na rozwód to ja jestem przekonana, że należy to zrobić z klasą. Dlatego mogę każdemu polecić przeczytanie wpisu https://pewny-prawnik.pl/blog/235/jak-przygotowac-sie-do-sprawy-rozwodowej gdzie bardzo ciekawie opisano to jak przegotować się do rozwodu.
OdpowiedzUsuń