poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Co ja bym dał :)

Dzisiaj znów miałem rehabilitację. Teraz rehabilitantka przychodzi do mnie 3x w tygodniu. Przez najbliższe 2 tygodnie odwiedzać mnie będzie w poniedziałek, środę i piątek około 11:30. To taka pora dla mnie idealna. Spokojnie się umyję, ubiorę i odpocznę po ubieraniu, a przed rehabilitacją :)

Wczoraj gadałem z Agą przez prawie godzinę. Pytała się jak tam z moją rehabilitantką mi się układa. Chyba się chwilę zawahałem, a ona na to, że takiej jak Ola rehabilitantki już raczej mieć nie będę. Przecież takiej Oli nie szukałem, a że się taka ładna trafiła to przypadek. A i tak uważam, że najlepszym rehabilitantem jest facet. Nie ma opieprzania i chuchania :)
Ćwiczę, ale tak z musu, a nie z wiary. Jak mi idzie? Ciężko. Przez ten czas bardzo poszło mi na ręce, na palce. Wcześniej nie ćwiczyłem dłoni bo ćwiczyłem chodzenie itp. Mimo że przestałem się rehabilitować to wciąż klepałem i klepię dużo na klawiaturze ale to nic nie pomogło. Zastanawiałem się, że od czasu kiedy nic nie robię czyli od około roku nie miałem żadnych poważnych przypadków z chorobą. Postępowała ale powoli. Można by się spodziewać, że przez moje lenistwo powinienem już leżeć, a tu jeszcze coś tyrpie na nogach. One osłabły ale najbardziej widać to po dłoniach mimo rehabilitacji przy klawiaturze komputera. Bądź tu człowieku mądry i pisz wiersze.

Od Małgosi dostałem fajny filmik o miejscach dla niepełnosprawnych. Polecam go zwłaszcza kierowcą.


Właśnie się dowiedziałem, że 5 czerwca we Wrocławiu na stadionie jest koncert Linkin Park. Oni są super. Muszę jakoś tam być. Juro będę o tym myśleć i kombinować.


Na koniec taki fajny kawałek. Wprawia mnie w świetny nastrój.  Może i Was rozbawi bo to teraz cała prawda o naszych czasach.


A we wtorek idę znów do stomatologa. Gdyby nie umówiona wizyta to by mi się nie chciało z domu wyjść. Pewnie po dentyście pojadę zwiedzić miasto. Muszę się i tak wynieść z pokoju by nie przeszkadzać mojej mamie przy sprzątaniu pokoju przed świętami. Przecież jestem zwolniony z mycia okien, podłóg, trzepania dywanów i wieszania firanek.

Oj, co ja bym za to teraz dał :)

1 komentarz:

  1. Witam pana. Czytam panski blog juz od dawna. Jestem wirtualna znajoma Malgosi F., stad trafilam tu. Laczy nas SM, dzieli wiek-mam 53 lata, choruje juz 30 lat. Pisze, bo teledysk rozmieszyl mnie bardzo. Prosze pisac, bo swietnie sie Pana czyta Ela

    OdpowiedzUsuń

Będzie miło gdy się przedstawisz:-)