Dziś mam jeden z takich dni, że rozniósłbym wszystko! Gotuje się we mnie, chce krzyczeć, niszczyć – dać upust wściekłości. To bezsilność katalizuje albo generuje moją złość. Nienawidzę takich dni.
W głowie słyszę tylko jedno pytanie. Co dalej? Co dalej? Co dalej?
Odpowiedzi brak!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Będzie miło gdy się przedstawisz:-)