wtorek, 14 września 2010

Brrr...

Dziś mam jeden z takich dni, że rozniósłbym wszystko! Gotuje się we mnie, chce krzyczeć, niszczyć – dać upust wściekłości. To bezsilność katalizuje albo generuje moją złość. Nienawidzę takich dni.
W głowie słyszę tylko jedno pytanie. Co dalej? Co dalej? Co dalej?

Odpowiedzi brak!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie miło gdy się przedstawisz:-)