Wysłałem maila do fundacji DKMS. To w tej fundacji Doda próbuje znaleźć szpik kostny dla swojego chłopaka Adama "Nergala" Darskiego. Wszyscy teraz huczą o tym, że Nergal zachorował na białaczkę i w związku z tym potrzebuje przeszczepu szpiku kostnego. Dodzie i Nergalowi bardzo współczuję. Niezależnie od tego jaki mam stosunek do Dody to doceniam to co robi dla swojego chłopaka. W dzisiejszych czasach ciężko o takie zaangażowanie, a przynajmniej nie jest ono normą.
Zawsze chciałem zostać dawcą – czegokolwiek tylko jakoś tak schodziło. Uratować komuś życie, dać mu drugą szansę to wspaniała rzecz. Nie jestem kobietą więc nie urodzę dziecka, ojcem też nie jestem ale chciałbym kiedyś móc dać komuś dar życie. Za życia mógłbym być dawcą szpiku kostnego albo komórek macierzystych, a po śmierci niech zabiorą wszystko.
Mam obawy o to czy w ogóle kiedykolwiek coś będą ode mnie chcieli. Pewnie SM będzie mnie wykluczało z grona potencjalnych dawców. To będzie bardzo smutne!
W szkole, kościele – wszędzie, powinna być propagowana idea oddawania organów po śmierci. Jakież to jest nie chrześcijańskie i samolubne gdy ludzie po śmierci nie zgadzają się na oddanie organów swoich bliskich.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Będzie miło gdy się przedstawisz:-)