piątek, 8 października 2010

Dzisiaj dostałem pytanie – czy jestem smutny? Odpowiedziałem, że nie, chodź… No właśnie, co z tą odpowiedzią? Można też zadać pytanie – czy jestem szczęśliwy? Hm… i co powinienem odpowiedzieć? Bez obawy, nic mi nie jest. Ot, czasami nachodzą mnie takie filozoficzne pytania w stylu „To be, or not to be”.

Wysłałem do klubu piłkarskiego Wisła Kraków papiery z prośbą o wyrobienie identyfikatora dla osoby niepełnosprawnej uprawniającego do kibicowania na stadionie przy ul. Reymonta 22. Bardzo miły pan, odpowiedział, że papiery mogę wysłać ale miejsc już w jesiennej rundzie nie ma. Poprosiłem kolegę o wstawienie się za mną w Wiśle Kraków. W poniedziałek powinienem mieć odpowiedź w tej sprawie.

Może uda mi się wybrać na basen w weekend z Tomkiem - rehabilitantem. To by było połączenie przyjemnego z pożytecznym.

Pożyjemy zobaczymy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie miło gdy się przedstawisz:-)