środa, 15 grudnia 2010

Raz tak, a raz siak

W sobotę miałem dupiany dzień, a dzisiaj miałem superowy. Nie wiem co było powodem samopoczucia w sobotę i również nie wiem czemu zawdzięczam szampański nastrój w dniu dzisiejszym.
Sam siebie zaskakuję. Rano rower, a popołudniu z Ola 3 godzinna rehabilitacja. Dzisiaj miałem naprawdę świetny humor. Już jak się obudziłem to wiedziałem, że chce mi się żyć, a potem było coraz lepiej.

Rano rowerek, prysznic dla szczęścia i czułem się jak młody bóg. Jak Ola przyszła to już byłam w szampańskim nastroju. Potem rehabilitacja i świetna zabawa z Olą.

Teraz już jestem zmęczony. Jutro nowy dzień.
Chciałbym aby był równie miły jak ten dzisiaj.

1 komentarz:

Będzie miło gdy się przedstawisz:-)