Sport to zdrowie. Rehabilitacja to też jakaś forma sportu i aktywności fizycznej. Wiem, wiem… nikomu się nie chce rehabilitować. Codziennie te nudne ćwiczenia, w sumie takie proste, a mimo to takie ciężkie i efekty nie są oszałamiające. Póki co, nie ma skuteczniejszej metody walki z SM niż rehabilitacja.
Dzisiaj poćwiczyłem z Olą przez 2 godziny i czuję się bosko. Fizyczny wysiłek podnosi poziom endorfiny. Nie wiem jak ona to robi ale mi się to podoba!
Chciałem również napisać o Agnieszce, która jest rehabilitantka w Krajowym Ośrodku Mieszkalno - Rehabilitacyjnym dla Osób Chorych na Stwardnienie Rozsiane w Dąbku. Agnieszka była moim indywidualnym rehabilitantem i jest specjalistą w swojej dziedzinie. Niestety, ale musi ona zrezygnować z pracy w tym ośrodku z powodów o których nie chcę mówić na forum publicznym. Myślę, że była to dla niej bardzo trudna decyzja ale wiem, że podjęła właściwą. To wielka strata dla nas chorych i dla ośrodka.
Jakoś tak bardzo się związałem emocjonalnie z ludźmi z tego ośrodka, że każda ich tragedia, smutek, radość od razu wpływa na mnie. Traktuje ich jak rodzinę. Kiedy jadę tam, to czuję się jakbym wrócił do domu.
Aga, dziękuję za wszystko i życzę szczęścia!
Wiesz,Kasia o której pisałeś kilka dni temu nie żyje.To z Twojego wpisu dowiedziałam się o jej blogu.Przeczytałam go jednym tchem i mocno trzymałam za Nią kciuki...m
OdpowiedzUsuńA skąd wiesz, że nie żyje?
OdpowiedzUsuńhttp://chustka.blogspot.com/?zx=2dd67e6396c047d8
OdpowiedzUsuń