Wczoraj miałem super dzień. W ramach rehabilitacji wsiadłem na rowerek z rana i zacząłem pedałować. Pod koniec zorientowałem się, że jadę na większym obciążeniu niż zwykle. To byłe miłe zaskoczenie.
Wieczorem też przejechałem bez problemu zaplanowany dystans, a dzisiaj jest dupiany dzień. Rano udało mi się przejechać tylko 500 m, a i tak musiałem się nieźle do tego zmuszać. Wolałem przerwać i spróbować później. Wieczorkiem też szło mi topornie pedałowanie ale zrobiłem 1000 m.
Dzisiaj Oli nie było u mnie więc miałem dwa dni przerwy w rehabilitacji. Ola będzie jutro więc poćwiczymy razem.
Liczę na to, że jutro będę miał znów lepszy dzień:)
hej Wojtas co nic nie piszesz? jeżeli masz jakiegoś doła to -jak by Ci to powiedzieć? posłuchaj sobie SDM przede wszystkim "z nim będziesz szczęśliwsza". POMOŻE CI na 100%,mi pomogło !!! Lechu
OdpowiedzUsuń