sobota, 30 lipca 2011

Kraków -> Dąbek

Dzisiaj miałem w domu zlot. Odwiedził mnie Tomek z żoną Monika oraz Tuta z Anetką i ich synem Kubą. Kuba był zafascynowany moim nowym małym „tygrysem”. Wszyscy przyjechali dosłownie bezpośrednio ze swoich urlopów by obejrzeć przed moim wyjazdem tą czarną kocią bestię, a może przyjechali się ze mną zobaczyć przed wyjazdem do Dąbka? Uznajmy jednak, że przyjechali dla kota:).


To ostatni raz jak widzę kota takiego małego. Za miesiąc będzie dużo większy.

Potem przyszedł do mnie brat. Oglądaliśmy mecz Wisła Kraków – Widzew Łódź 1:1. No niestety ale sezon w extraklasie nie rozpoczęliśmy najlepiej.
Dziś to ostatni wpis w z Krakowa, a od jutra będę się starał pisać na bieżąco z DĄBEK 06-561 STUPSK MAZOWIECKI:)

See you:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie miło gdy się przedstawisz:-)