poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Pierwszy normalny i nudny dzień

Jutro jak dla mnie z rana czyli po godzinie 9 ma przyjść do mnie Ola. Zapewne przeprowadzi ze mną testy funkcjonalne. Myślę, że to będzie totalna porażka. Dzisiaj ćwiczyłem trochę ale szło mi bardzo opornie. Może dlatego, że inne miałem ćwiczenia w Dąbku, a inne które wykonuję w domu. W domu mam więcej ćwiczeń w staniu. Przez to czuję, że mam coraz większe kłopoty z utrzymaniem równowagi i przesuwaniem nóg. O ich podnoszeniu to chyba należy zapomnieć. Zaraz idę na rower. Zobaczymy jak mi będzie szło pedałowanie.
Rozmawiałem w Dąbku z Jackiem na temat tego czy rower może zwiększać w moim przypadku spastykę poprzez aktywowanie przeprostów. Jacek mi powiedział, że w toku jego szkoleń z różnych metod rehabilitacji oraz z własnego wieloletniego doświadczenia z SMowcami w Dąbku uważa że mięśnie spastyczne też należy wzmacniać do momentu w którym nad nimi panujesz. Wszystko zależy od pacjenta czyli jak zwykle – każdy SM jest inny.

A teraz nie chce mi się ale musze – idę ćwiczyć i tak do zaj…..a do końca życia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie miło gdy się przedstawisz:-)