Ola jak powiedziała tak była dzisiaj u mnie po 9. Śmieje się zawsze bo z nią jak się umawiam to można zegarek ustawiać. Nie chce generalizować lecz ostatnio punktualność to cecha na wymarciu. Ot takie moje spostrzeżenie:)
Ola wylała dzisiaj miód na mój sm. Powiedziała, że jestem coraz mocniejszy. Musiała się ze mną dzisiaj trochę siłować. Mówi, że trzeba dla utrudnienia wprowadzić beret do ćwiczeń i może za jakiś czas jak tak dalej będzie żarło to i piłkę.
Zaraz zabieram się za wymachiwanie kikutami. Może coś zatańczę:) Nie poszedłem dzisiaj na basen bo mi się po prostu nie chciało ale już czuję brak ruchu w plecach i nogach.
Teraz żałuję tego lenistwa:(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Będzie miło gdy się przedstawisz:-)