czwartek, 2 lutego 2012

Zaniedbanie

Ostatnio zaniedbałem pisanie na blogu ale nie miałem czasu i siły. Tak się złożyło, że prawie codziennie mam gości więc bez urazy ale wole ich towarzystwo niż pisanie. Z drugiej strony mógłbym pisać następnego dnia przed południem ale mi się nie chciało. Siły nie miałem na robienie wpisów ale nie z powodu choroby. Ze zdrowiem i moim SMem wszystko po staremu - bez zmian. On jest, a ja dalej nie biegam:). Tak się składa, że bywa iż goście wychodzą ode mnie i o 1 w nocy więc nie mam o tej porze sił i chęci na robienie wpisów. Kiedyś ten dom był wiecznie otwarty, ciągle ktoś do mnie przychodził. Teraz jest podobnie a mnie to absolutnie nie przeszkadza:)

Dzisiaj dopiero kolo 22 ma do mnie wpaść Ola ale nie na rehabilitacje tylko w celach towarzyskich. Mówiłem aby sobie już darowała te odwiedziny u mnie bo pogoda, a zwłaszcza temperatura na dworze jest mało przyjazna ale ona chce przyjechać. Ma również przywieść sernik swojego wypieku. Ja już go jadłem i chodź nie jestem zwolennikiem słodyczy i wszelkich słodkości to w tym wypadku nie mogę się już doczekać. Od rana, jak tylko oczy otworzyłem to miałem na niego smaki. Będzie też Arek i Iwona więc i oni zakosztują tych słodkości.

Jeśli chodzi o mój nastrój to jest świetny. Nic mi nie brakuje, no może tylko te trudności związane z pogodą i mrozem uniemożliwiają jakiekolwiek wyjście gdziekolwiek ale to drobna niedogodność. Teraz od dłuższego czasu ćwiczę samodzielnie. Ola wpada do mnie ale w porach które na rehabilitacje się nie nadają. Dzieje się tak, ponieważ ma swoje ważne sprawy, które w tej chwili uniemożliwiają nam wspólna rehabilitacje. Mimo to, dzielnie i samodzielnie codziennie ćwiczę i nie zaniedbuje swojego SMu.
Na piątek zapowiedział się u mnie Dżakub i młody, mój brat. Przychodzą do mnie na wódkę. Ze mnie jest w tej chwili jest taki herbatnik, że szkoda gadać.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie miło gdy się przedstawisz:-)