wtorek, 20 maja 2014

Prawie jak wycieczka:)

Dziś wypuścił mnie z domu brat. Tak wygląda moje wyjście z domu. Najpierw trzeba je rozłożyć, ułożyć, a podczas zjazdu trzeba mnie trzymać bo wózek się raczej ześlizguje niż zjeżdża.

Prawie jak Małysz:)
Stromizna jest taka, że gdy kiedyś zjechałem bez asekuracji to się rozplaskałem na drzwiach:)

Gdy już wyszedłem to poszliśmy z bratem na piwo. On akurat wracał z treningu, a pora akuratna bo koło 13, jak za PRLu.:) Chlapnęliśmy piwko i Adam pojechał do siebie, a ja w miasto. Najpierw na pocztę. Miałem list z biletami do odbioru z Krakowskiego Biura Festiwalowego, które organizuje Pixar in Concert.


Idę na ten koncert z bratankiem. On już dzieckiem nie jest bo to 16 letni chłopak ale chce usłyszeć i zobaczyć nową halę Kraków Arena.  Hala jest gigantyczna. Ponoć większa jest od niej tylko hala O2 Arena w Londynie. Ja przecieram szlaki bo zamierzam z tej hali często korzystać. Liczę na to, że w niedalekiej przyszłości będą świetne koncerty.

Wózek miałem lekko uwalony. Zdarzało się, że jeździłem po deszczu wiec pojechałem umyć go na ręczną myjnie samochodową:) Kiedyś przyjeżdżaliśmy do tej myjni z bratem i Dżakubem i myliśmy nasze rowery gdy jeszcze byłem zdrów.
Chłopki na myjni umyły moją brykę. Śmialiśmy się bo to jak auto. Ma 4 koła to się nadaje do myjni:) Nie chcieli ode mnie grosza. Zagroziłem im, że skoro mam za darmo to będę częściej do nich przyjeżdżać. No to zapraszamy, tak mi powiedzieli:)

To nie moja bryka:)

Czyściutką bryką pojechałem do miasta, zwiedzać Kraków. Była śliczna pogoda.

No comment

Ledwie woda opadła, słońce zaświeciło i piknik pod Wawelem w zakolu Wisły.

Dziadki grają w szachy. Grałem z nimi dzisiaj i 2:1 dla doświadczenia:)

Kościół św. Michała Archanioła i św. Stanisława Biskupa na Skałce.

A to dziedziniec tego kościoła.

Klasztor Paulinów przy kościele na Skałce.

Dziedziniec i ogród.

100 metrów od Skałki jest kościół Św. Katarzyny ojców Augustianów.
W oddali  widać wieże kościoła Bożego Ciała.

Kościół Św. Katarzyny. Co rusz to kościół. W Krakowie jest ci ich dostatek:)

Bazylika Bożego Ciała na krakowskim Kazimierzu.

Klimatyczne uliczki krakowskiego Kazimierza.

Życie na Kazimierzu.

Plac Nowy, popularnie zwany Żydowskim.

A ten zdecydowanie przesadził z korzystaniem z życia.
Na bank był pijany ale zadzwoniłem na straż miejska by go zabrali.
Ludzie koło niego chodzą i nikogo nie interesuje, że człowiek leży na ulicy. 


Klimatyczne uliczki przy placu Żydowskim.
Cały dzień znów byłem w trasie. To "świeże" krakowskie powietrze mnie udusi. Jestem już zmęczony całym dniem, a jutro znów wychodzę do dentysty. Hahahaha to zaczyna być nudne:)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie miło gdy się przedstawisz:-)