czwartek, 4 listopada 2010

Avatar

Właśnie jestem w czasie oglądania po raz trzeci filmu pt. Avatar. Film działa na mnie jakoś tak dziwnie, magicznie. Może dlatego, że główny bohater – Jake Sully jest niepełnosprawny.
Chciałbym kiedyś zamknąć oczy, obudzić się rano i móc poruszać palcami u stóp tak jak to miało miejsce na filmie wówczas jak Jake „przesiadł” się do Avatara. Boże – jak ja bym chciał poczuć coś tak bardzo prozaicznego jak chodzenie. Ludzie zdrowi tego nie doceniają – ja tego nie doceniałem jak byłem zdrów.

Będąc w Dąbku na rehabilitacji miałem okazję skorzystać z Lokomatu. Podczas tej namiastki chodzenia uczucie stawiania stopy i odczuwania podłoża od pięty do palców jest nie do opisania.

Chciałbym zamknąć oczy i poczuć się zdrów i być wolnym, bardzo bym chciał… a teraz wracam do filmu:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie miło gdy się przedstawisz:-)