Wczoraj poszedłem spać o 1:30 w nocy. Czemu się tak zasiedziałem? Bo najpierw oglądałem meczy Wisły Kraków z APOEL-em, a potem był kolejny mecz FC Barcelony z Realem Madryt. Wisła wygrała 1:0, a Barcelona ograła Real Madryt 3:2. Do meczu wypiłem dwa piwka i było miło, a do tego jeszcze moi faworyci wygrali.
Myślałem, że dzisiaj będę zdychał, a tu od rana miłe zaskoczenie. Wszystkie ćwiczenia mi dobrze szły. Na lokomacie wręcz zapieprzałem. I ja i rehabilitantka byliśmy zaskoczeni. Nie jestem dzisiaj w ogóle ani senny ani zmęczony. No i jak znaleźć w tym wszystkim logikę? Ja nie mam pomysłu na to ale bardzo się cieszę z tego dnia i proszę o więcej.
Ubrali mnie w zbieranie składkowego na grilla który ma się odbyć w sobotę. Nie chcę mi się tego robić ale skoro się zgodziłem to trzeba to dokończyć i załatwić. Na pewno nie wszyscy się dorzucą bo tak jest zawsze. Jedni nie mają pieniędzy, a innym nie odpowiada grill i kiełbasa. No cóż, wszystkich się nie da zadowolić ale przynajmniej trzeba próbować.
Powoli zaczynają już wyjeżdżać osoby z naszej wspólnej paczki. W ten weekend wyjadą już 3 osoby. Wszyscy się zaczynamy rozjeżdżać do domów. Ja wracam do domu w następny weekend. Przyjechałem na 4 tygodnie, a z tego 2,5 tygodnia mam już za sobą. Bardzo szybko zleciało.
Na koniec dnia udaliśmy się do pokoju do Maćka na konsumpcję. Największą radością i zarazem komedią jest nasza Danuśka z Chabówki. To góralka z krwi i kości, a jaka charakterna z niej dziołcha:) Ma tyle w sobie młodzieńczego entuzjazmu, że mogła by tym obdzielić kilka osób. Aż się chce przy niej żyć i być.
Nasza Danusia jest nieprzeciętnie urocza:) no comments!
Już jestem w pokoju, na tapczanie siedzi leń:) Zaraz idę spać, a jutro się okaże czy dzisiejszy dzień był wyjątkiem czy czymś bardziej trwałym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Będzie miło gdy się przedstawisz:-)