Stwardnienie rozsiane - diagnoza której nie życzę nikomu. Chciałbym pokazać, że ta diagnoza nie oznacza iż życie się kończy. Pragnę pokazać innym, że to życie wciąż jest, chodź może trochę inne, może trudniejsze ale to nie koniec. Czy jestem czasami załamany? Często, ale potem się podnoszę i maszeruje dalej z podniesionym czołem i z uśmiechem na twarzy.

Jeśli chodź trochę ten blog będzie pomocny dla Was chorych oraz dla Waszych rodzin to będę szczęśliwy. To właśnie jedna z tych rzeczy która dodaje mi sił.

Wojciech Mrugalski

piątek, 31 stycznia 2014

Wdech.. i wydech...

Poszedłem się dziś rano myć i golić. Zachciało mi się również myć włosy. Czasami tak robię i myję włosy nad wanna na stojąco. Teraz to jest coraz większy dla mnie problem, a dziś to był hardcore. Jedną ręką trzymam się czegokolwiek, drugą próbuje nalać szampon na głowę. Oczywiście nie obeszło się bez problemów. Wyleciała mi z ręki butelka z szamponem i spadła na ziemię. Niech to szlak trafi, a mnie ciśnienie rośnie.
Z jednej strony to się może każdemu zdarzyć bo butelka była trochę śliska. Do tego dochodzą jeszcze problemy z moimi rękami. Może się zdarzyć - tak sobie myślę ale dla czego ku..a akurat mnie? Dlaczego teraz? M A S A K R A!
Gdy już się umyłem to ubieram dres. Sprawdzam po 10X czy aby nie ubieram spodni tył do przodu. Dokładnie sprawdzam czy dobrą nogę wsadzam do odpowiedniej nogawki. Najpierw jedna noga i nogawka, a potem druga. Obie nogi są już w nogawkach. Wstaje, podciągam spodnie no i.... Ja pierdziele. Przecież sprawdzałem tyle razy! Jak to się stało, że spodnie są tył do przodu? Ciśnienie mi skacze, a zębami ze złości to bym przegryzł pręt stalowy. Kilka głębokich wdechów, chwila odpoczynku i zaczynam od nowa.
To wszystko jest tak, jak z kanapką z masłem. Gdy spadnie z ręki na ziemię to zawsze jak na złość, masłem do podłogi:) Z łazienki wyszedłem wykończony. Gdyby to były miesiące letnie to zapewne musiał bym się myć jeszcze raz bo na pewno byłbym spocony jak szczur.

Ale są też i jakieś dobre wieści. Jako niepełnosprawny mam zagwarantowaną przez NFZ bezpłatną opiekę stomatologiczną. Tak stanowi o tym Rozporządzenie Ministra Zdrowia.
W $ 4, pkt. 2 jest napisane:
Osobom niepełnosprawnym w stopniu umiarkowanym i znacznym, które ukończyły 18. rok życia, jeżeli wynika to ze wskazań medycznych, przysługują znieczulenie ogólne i kompozytowe materiały światłoutwardzalne do wypełnień.
Znalazłem na stronie Zintegrowanego Informatora Pacjenta w zakładce Gdzie się leczyć? odpowiednią placówkę stomatologiczną i dzwonię. Mówię Pani w rejestracji, iż jestem "kulawy" i chcę skorzystać z bezpłatnej opieki stomatologicznej w ramach ubezpieczenia w NFZ. Pani wzięła ode mnie wszystkie dane i mówi proszę chwilę poczekać. Po około pół minucie podaje mi termin... w poniedziałek na godz. 17, a ja jestem w szoku. Pytam drugi raz czy aby ten termin jest dobry w ramach NFZ? Pani smutnym głosem informuję mnie, że na dzisiaj już nie ma wolnych terminów i najwcześniej to poniedziałek. Hahahaha:)
Myślałem, że dostane termin do stomatologa za miesiąc ale z piątku na poniedziałek? Nie spodziewałem się tego. Stał się cud! Jak widać w Polsce też może być normalnie, a może to zasługa tego, iż jestem osobą niepełnosprawną? Nie wiem czy mam się z tego cieszyć czy smucić? Po tych "cudownych" wiadomościach moje ciśnienie i tętno jest już ok.

Wdechhhhhh... i wydechhhhhh... Relax, take it easy.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Będzie miło gdy się przedstawisz:-)